Późnym latem w górach

Pusto w górach. Można iść pół dnia lasem, polami, łąkami Beskidu Wyspowego i spotkać tylko kobiety grabiące siano gdzieś na śródleśnej łące.

W lesie już cicho, czasem tylko słychać dzięcioła albo kilka nut wyśpiewanych przez ukrytego w koronie sosny ptaka. Klucze dzikich kaczek ciągną na południowy zachód. Bociany odleciały, na łąkach pod lasem pasą się sarny, spod nóg uciekają bażanty, czasem smyrgnie zając. Warto patrzeć pod nogi 🙂

Jeśli nie idzie się daleko, wiklinowy koszyk jest teraz obowiązkowym wyposażeniem.

Świat odkrył kąpiele leśne, które kiedyś nazywano po prostu spacerami po lesie. Spacer czy kąpiel – nieważne, ważne, że człowiek czuje się potem wspaniale.

„Pogoda jak kobieta zmienna jest, lecz dla nas zawsze jest szczęśliwa”.

Od porannych mgieł do ogniska pod gwiaździstym niebem każdy dzień jest piękny.

W górach otwiera się okno na całkiem inny świat.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *