Dziewczynka w kapuście

 

Jeśli ktoś po przeczytaniu tytułu westchnął z ulgą: „Nareszcie, po jakichś plackach i zupie z dyni, coś konkretnego”, to muszę go rozczarować. Znów będzie o malarstwie.
Do malarstwa naprawdę można się przekonać. Moja córka, gdy miała jakieś sześć lat i pojechałyśmy do Wiednia, codziennie rano prosiła: „Tylko żadnego muzeum obrazowego, dobrze?”. Później poszła na historię sztuki.

Malarstwo węgierskie. Czy komuś coś to mówi? Mnie do niedawna nie mówiło nic. Dlatego gdy dostałam zaproszenie na wernisaż wystawy „Złoty wiek malarstwa węgierskiego (1836–1936)”, pobiegałam w te pędy.

Sto lat malarstwa – od XIX-wiecznego przebudzenia narodowego Węgrów do XX-wiecznego modernizmu, od akademickiego malarstwa portretowego do awangardowych płócien. Historia sztuki w pigułce: realiści i romantycy, symboliści i impresjoniści, fowiści i konstruktywiści, wychowankowie szkoły monachijskiej i paryskiej Académie Julian.

János Vaszary, Dziewczynka w ogrodzie warzywnym (1893)

János Vaszary (1867–1939) należał do najznakomitszego ugrupowania okresu międzywojnia – założonego w 1924 roku Nowego Towarzystwa Artystów Sztuk Pięknych, uznawanego za węgierski odpowiednik École de Paris.
Zachwycił mnie ten obraz. Niezwykła kolorystyka, niezwykła dziewczynka o chudziutkich rękach, drobnej kibici i oczach dojrzałej kobiety.

Miklós Barabás, Ferenc Liszt (1847)

Miklós Barabás (1810–1898), nazwany w katalogu wystawy „artystą-mieszczaninem”, wzięty portrecista, który prowadził szczegółowy spis swoich prac, zamówień i dochodów, uwiecznił na obrazach wielkich ludzi swojej epoki. „Był pierwszym węgierskim artystą, któremu wyłącznie dzięki działalności artystycznej udało się osiągnąć zacny mieszczański dobrobyt”.
Długo stałam przed portretem Liszta, myśląc: „Wspaniały”. Wspaniały portret, wspaniały muzyk, wspaniały węgierski strój, wspaniały instrument.
„Instrument niczym pokonany przeciwnik, muzyk jak zwycięski wódz. Czysto i jasno ukazany fortepian nie stanowi w tej kompozycji prostego elementu sceny rodzajowej, ale wręcz równy jest artyście. Na tym obrazie muzyka jest bronią, w dodatku bronią w walce staczanej za kulturę narodową, muzyk zaś jest tej walki wybitnym mistrzem. Nie słyszymy utworów kompozytora, ale tak jak widzimy artystę, tak czujemy siłę muzyki. Portret Liszta pędzla Barabása jest szczególnie udanym i wybitnym dziełem dlatego, że przedstawia takiego Ferenca Liszta, jakiego słyszymy w jego kompozycjach – ukazuje jednocześnie wielkiego muzyka i wielkiego Węgra”, nieco patetycznie, ale ładnie napisał w katalogu Gábor Bellák.

Miklós Barabás, Hrabia István Széchenyi (1848)

Hrabia Széchenyi, niezwykle bogaty i wpływowy polityk, wielka postać węgierskiego odrodzenia narodowego, był nie tylko mężem stanu, ale i przedsiębiorcą, autorem książek ekonomicznych, a przede wszystkim jednym z założycieli i mecenasów Węgierskiej Akademii Nauk.

Antal Ligeti, Krajobraz regionu Bodrogköz (1870)

Program narodowy w sztuce – to brzmi znajomo dla polskiego ucha. Miklós Barabás portretował wielkich Węgrów, inni, na przykład Antal Ligeti (1823–1890), uwieczniali węgierskie krajobrazy.

Jenö Jendrassik, Wdowa (1891)

W XIX wieku węgierskie malarstwo historyczne osiągnęło szczyt swego rozwoju. Tak jak Polacy walczyli z zaborcami, tak Węgrzy buntowali się przeciw panowaniu Habsburgów, a w malarstwie mieli swojego Matejkę i swojego Grottgera.

Viktor Madarász, Péter Zrínyi i Ferenc Frangepán w więzieniu w Wiener Neustadt (1864)

Viktor Madarász (1830–1917) przedstawił pożegnanie Petara Zrinskiego i Ferenca Frankopana, straconych w 1671 roku za udział w antyhabsburskim spisku. Przodkiem Zrinskiego, pochodzącego ze znakomitego rodu bana Chorwacji, był Nikola Šubić Zrinski, wsławiony obroną Szigetvaru obleganego przez Sulejmana Wspaniałego, potomkiem zaś książę siedmiogrodzki Franciszek II Rakoczy, jeden z węgierskich bohaterów narodowych.

Pál Vágó, Uchodźcy (1882)

Dziewiętnastowiecznym wynalazkiem była panorama, dzięki której widz mógł doświadczyć iluzji uczestnictwa w wydarzeniach historycznych. W 1896 roku pokazano w Budapeszcie namalowaną przez Jana Stykę i Wojciecha Kossaka Panoramę Racławicką. Stykę witał wtedy Pál Vágó (1853–1928), który później był w grupie malarzy tworzących pod kierunkiem Styki Panoramę Siedmiogrodzką, mającą 120 metrów obwodu i ukazującą jedną z bitew podczas walk niepodległościowych w 1849 roku. Głównym jednak tematem twórczości Pála Vágó był krajobraz Niziny Węgierskiej i jej mieszkańcy.

Lajos Deák-Ébner, Droga z dzikimi malwami (ok. 1880)

Lubię malarstwo pejzażowe, bo często nawiązuje do Arkadii, opiera się na nastroju, ma dawać ukojenie. „W pejzażu intymnym nic nie zakłóca spokoju obserwatora: ukazuje on przyjazne oblicze natury, światło jest równomierne, nie ma żadnych skrajnych zjawisk naturalnych, brak też motywów odwołujących się do historii” (Gábor Bellák).
Dla Lajosa Deáka-Ébnera (1850–1934), mistrza pejzażu intymnego, inspiracją był impresjonizm, a jednocześnie malarz wiernie oddawał rzeczywistość.
W przedstawieniach drogi kryje się jakiś czar. Może jest to obietnica tego, co zobaczymy za zakrętem?

Mihály Munkácsy, Pejzaż z aleją i budynkiem (ok. 1882)

„Horyzont dostosowany do punktu widzenia obserwatora, nieciekawe z perspektywy narodowego romantyzmu tematy: drzewa, lasy, polany, moczary, zagrody, potrzeba oddania naturalnych kolorów i wpływu światła, w końcu zaś malowanie na wolnym powietrzu i pomijanie przygotowań w pracowni – to znaki gruntownie nowego podejścia, które poprzedziło pojawienie się realizmu, naturalizmu i impresjonizmu” (Gábor Bellák).
Jednym z pierwszych reprezentantów tego nowego stylu był Mihály Munkácsy (1844–1900).
Urocza, choć uporządkowana i przemyślana kompozycja, drzewa tworzące niemal scenę, droga tajemniczo ginąca za zakrętem, wspaniałe światło. Taki obraz chętnie powiesiłabym sobie na ścianie.

Sándor Bortnyik, Czerwona butelka (1923)

No i na koniec awangarda. Sándor Bortnyik (1893–1976) tworzył dzieła o tematyce rewolucyjnej (stąd czerwień w tytułach – Czerwony maj, Czerwona lokomotywa), potem był konstruktywistą, Vaszary zaś połączył zainteresowanie fowizmem (syntetyczny rysunek graniczący z deformacją, ostre, kontrastowe kolory, często niemające związku z przedstawianymi motywami) z tworzeniem miejskich pejzaży.

János Vaszary, Promenada I (1934)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *