Magia

 

Cleve Backster z CIA, specjalista od wykrywania kłamstw, podłączył do wariografu stojącą w biurze dracenę, a potem pomyślał, że podpali jej liść. Maszyna podobno oszalała, tak jakby była do niej podpięta nie roślina, ale człowiek, który poczuł się śmiertelnie zagrożony.
Czy rośliny rzeczywiście czytają w naszych myślach, jak twierdził Backster i kilku innych naukowców? Nauka jak do tej pory tego nie potwierdziła.
Wiadomo jednak, że drzewa zaatakowane przez szkodniki wysyłają chemiczne sygnały, które pobudzają inne drzewa do wytwarzania substancji ochronnych. Takie ostrzeżone drzewa mogą zmienić skład chemiczny liści, które stają się mniej smaczne, a nawet trujące dla agresorów. Skoro drzewa komunikują się z sobą, może też komunikują się z nami?

Gdy byłam mała, przed każdymi imieninami mojej mamy babcia prowadziła mnie i moją siostrę do szklarni sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Tam co roku wybierałyśmy te same kwiatki: Ewa prymulkę, a ja fiołka alpejskiego.

fiolki alpejskie

Pamiętam zapach tych szklarni – woń kwiatów przemieszaną z zapachem ziemi, torfu i ciepłej wilgoci. Te wyprawy zawsze mnie uszczęśliwiały.
Niedawno w książce Evy Kathariny Hoffmann o wpływie roślin na nasze samopoczucie przeczytałam, że prymulka poprawia nastrój i uskrzydla, a fiołek alpejski uaktywnia serce i układ krwionośny i jest polecany dla osób cierpiących wskutek samotności.

Czasem mam wrażenie, że niektóre kwiaty mnie wołają. Kilka dni temu byłam w Ikei i oglądałam rośliny. Było zimno i odstawiłam na półkę zielistkę, bo się bałam, że po drodze mi zmarznie. Ledwie wyszłam ze sklepu, już żałowałam, że nie włożyłam jej do koszyka, choć czułam jej energię, widoczną choćby w jej kształcie, bo zielistka przypomina wodotrysk albo wybuch fajerwerku. Pożałowałam jeszcze bardziej, gdy przeczytałam, że poprawia humor i jest symbolem fizycznej i umysłowej płodności. Kupię ją następnym razem. Na razie energii dodaje mi dracena. Podobno NASA dba o to, żeby w pomieszczeniach, w których przebywają astronauci, stały draceny, bo wchłaniają szkodliwe substancje chemiczne i napełniają pokoje dobrą energią.

dracena

„Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii”, napisał Arthur C. Clarke, ten od Odysei kosmicznej.

Życzę wszystkim, by w nowym roku otworzyli się na magię świata.

PS Feng shui zaleca postawienie drzewka szczęścia (grubosza) razem z drzewkiem pomarańczowym i kwitnącym złocieniem w strefie bogactwa (gdziekolwiek to jest), aby poprawić finanse, oraz ustawienie dwóch drzewek o kulistej koronie po obu stronach drzwi do domu, żeby przyciągnąć dobre duchy.
Eva Hoffmann zaś zaleca postawić:
fikus Benjamina, anturium i difenbachię – koło drukarki i ksero, bo przyspieszają rozkład szkodliwych substancji, takich jak formaldehyd, ksylen i toluen;
orchidee i storczyki – w sypialni, bo pobudzają, także erotycznie;

storczyk

różę jerychońską i gardenię – przy łóżku rekonwalescenta, bo pomagają odzyskać siły;
bambus – w całym domu, bo zmieni go w oazę spokoju, a jednocześnie jest afrodyzjakiem;
kroton – w biurze, bo pobudza do kontynuowania raz rozpoczętej pracy i wzmacnia siłę przebicia;
bluszcz – w biurze, bo jego energia daje impuls do wprowadzania w życie nowych pomysłów;
hibiskus – w urzędzie, bo otwiera na kontakty z innymi;
monsterę – w poczekalni, bo spowalnia przepływ energii i zapewnia harmonię;
azalię – w salonie, bo daje radość i potęguje uczucie przyjaźni;
kalanchoe – w łazience, bo szczególnie rano wprawia w dobry humor;
sępolię – wszędzie, bo emanuje łagodną energią i poprawia nastrój;
papirus – blisko koszyka kota (ale nie w sypialni!), bo koty go lubią;
jukkę – przy płocie oddzielającym od niemiłego sąsiada, bo jest agresywna i dominująca;
poinsecję – w zasięgu wzroku, bo w zimie zapewnia dobry humor.

gwiazda betlejemska

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *