Czy wiosna wiosnuje?

 

Gdy rano wychodziłam na basen, wzięłam z sobą aparat fotograficzny. Pierwszy dzień wiosny! Aż się prosi, żeby napisać kilka słów i ozdobić je zestawem obowiązkowym: zdjęciami krokusów, przebiśniegów i pierwiosnków.

pierwiosnek

krokusy i przebisniegi

Tak, w parku Jordana kwitną leszczyny i pierwsze kwiatki, ptaki śpiewają po wiosennemu
i po trawie wśród stokrotek chodzą błyszczące nowością szpaki. A w parku Krakowskim jakiś litościwy człowiek ubrał pingwina w podkoszulek i czapkę, żeby mu nie zaszkodziło pięknie dziś świecące słońce.

pingwin

Nieco dalej ktoś mniej litościwy powiesił banner z wielkim napisem: „Bankuję, jak żyję.
Po swojemu”. Szybko odwróciłam wzrok.

Gdy jednak przy późnym, więc jedzonym samotnie śniadaniu rozłożyłam wczorajszą „Wyborczą” i przeczytałam artykuł Wycieczki tylko zawieszone, pomyślałam, że trudno się dziwić specom od reklamy wymyślającym coraz to dziwaczniejsze słowa, często niezgodne
z duchem polszczyzny, skoro dziennikarze mojej ulubionej gazety coraz gorzej piszą,
a korekta na to nie reaguje.(http://wyborcza.pl/1,75477,17598922,Polskie_biura_podrozy_zawieszaja_wycieczki_do_Tunezji.html#ixzz3V1Va5c1x)

Wycieczki tylko zawieszone   

Największe polskie biura podróży postanowiły zawiesić loty do Tunezji
i zaproponować klientom inne kierunki. Ale podchodzą do sprawy spokojnie.
– Na razie nie odwołujemy przyszłych [przeszłych odwołać się nie da; dalej to zdanie ma inną, poprawną formę] wyjazdów, bo być może sytuacja się uspokoi – mówi Radomir Świderski, rzecznik Rainbow Tours.

Tunezja to piąty najpopularniejszy kierunek w polskich biurach podróży – po Egipcie, Grecji, Hiszpanii i Turcji. Na urlop wyjeżdża tam co dziesiąty Polak. W 2014 roku do Tunezji wybrało się 108 tys. osób.[wynika z tego, że Polaków jest trochę ponad milion]

Obecnie w Tunezji przebywają 182 osoby, które wykupiły wycieczki w Itace, i 62 osoby z biura podróży Sun & Fun. – Większości tych osób kończyły się akurat wycieczki. Ci, którzy mieli jeszcze przebywać w Tunezji tydzień, otrzymają zwrot części kosztów – mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki. Polskie prawo nie przewiduje takiej sytuacji jak ta środowa w Tunezji i nie ma regulacji mówiących, jak biura mają się zachować.

Polska Izba Turystyki zaleca jednak, by osobom, które wykupiły wycieczki do Tunezji w terminach do 9 kwietnia [autor ma chyba na myśli: rozpoczynające się przed
9 kwietnia]
, zwracać pieniądze. Co z późniejszymi terminami? Tu żadnych zaleceń nie ma.

Bez paniki [w kontekście zamachu ten śródtytuł jest co najmniej beztroski]

Sun & Fun i Itaka wysłały po klientów samoloty, które wczoraj wróciły do Polski, choć nie wszystkim się to podobało [gdybym była samolotem, chyba wolałabym wracać od razu]. W Tunezji zostali tylko bliscy poszkodowanych. [brakuje podmiotu: Oba biura] Zawiesiły też zaplanowane loty czarterowe do Tunezji. Tak samo jak Exim Tours, Neckermann Polska i TUI. Niektóre biura wstrzymują loty tylko na pewien czas – Sun & Fun do 2 kwietnia, a np. Rainbow Tours na razie w ogóle nie zmienia planów. Pierwsi klienci tego biura mają zaplanowane wycieczki do Tunezji na 30 kwietnia. – Na razie nie odwołujemy tych [a więc słowo „przyszłych” w początkowym cytacie dodał autor artykułu] wyjazdów, bo być może sytuacja się uspokoi – mówi Radomir Świderski, rzecznik prasowy Rainbow Tours.

Może wystarczy.
Nie zgadzam się na bylejakość języka. Chcę czytać dobrze napisane artykuły i korzystać
z banku, a nie bankować.
Bardzo dobrze rozumiem zrozpaczoną redaktorkę, która napisała do internetowej poradni językowej Wydawnictwa Naukowego PWN (http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/bankowac;15338.html):

Autorzy tekstów, które redaguję – powołując się na powszechne już użycie w tekstach reklamowych, internetowych i prasowych – nie chcą zrezygnować z czasownika „bankować”, używanego w sensie „korzystać z produktów/usług bankowych”. Argument, że czasownik „bankować” nie znajduje się w słowniku poprawnej polszczyzny ani w Korpusie Języka Polskiego ich nie przekonuje. Jak wytłumaczyć zasadę ograniczonej możliwości tworzenia w polszczyźnie takich derywatów? Na przykład szufladkować jest poprawne.

Autorzy redagowanych przez Panią tekstów mylą się w ocenie powszechności tego czasownika. Jest on może powszechnie znany ludziom zajmującym się usługami bankowymi, ale nie klientom, którzy mają z takich usług korzystać. Czy użycie mało znanego słowa w reklamie jest korzystne dla reklamodawcy – trudno powiedzieć ogólnie: czasem może tak, czasem nie. Z jednej strony obcy wyraz może budzić rozmaite snobizmy i skłaniać do zakupu (według schematu: co obce, to lepsze), z drugiej może jednak budzić obawy (według schematu: co obce, to nieznane, a więc potencjalnie groźne). Jeśli chodzi o usługi bankowe, to bezpieczeństwo jest dla klientów ważne, dlatego byłbym ostrożny w używaniu słów brzmiących nieznajomo dla adresata.
Różnicy między szufladkować a bankować z czysto strukturalnego punktu widzenia właściwie nie ma: oba wyrazy są zbudowane poprawnie. Kryterium strukturalne jednak nie wystarcza, aby słowo ocenić pozytywnie, np. od „stary” utworzyliśmy słowo „starość”, od „młody” – „młodość”, ale od „chory” – „choroba” (nie „chorość”), a od „zdrowy” – „zdrowie” (nie „zdrowość”).
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

Przyszła wiosna! Nie myślmy więc o bankach, tylko o randkach, i randkujmy*. A wiosna niech wiosnuje, jak u Leśmiana:

Co w mgłach czyni żagiel na głębinie?
Nic, prócz tego, że żegluje.
A co wiosna w zielonej dolinie?
Nic, prócz tego, że wiosnuje.

*randkować, ndk IV rzad. żart. «chodzić na randki» (Wielki słownik języka polskiego Witolda Doroszewskiego)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *